Pomysł na weselny prezent

Kupienie trafionego prezentu dla młodej pary stanowi nie lada wyzwanie. Do legendy przeszły już historie, kiedy to Państwo Młodzi dostawali po trzy żelazka i siedem kompletów sztućców. A chociaż od przybytku głowa nie boli, nadmiar noży w małżeństwie, które musi się dopiero dotrzeć, może okazać się groźny dla zdrowia i życia ;)

Generalnie, w temacie ślubnych prezentów istnieją dwa trendy: albo kupujemy coś praktycznego „na nową drogę życia”, albo dajemy gotówkę. Każda z tych opcji ma swoich zagorzałych zwolenników, przy czym podarowanie gotówki wydaje się łatwiejszym sposobem uszczęśliwienia Nowożeńców. Łatwiejszym, ale nie pozbawionym wad. Po pierwsze pojawia się zasadnicza kwestia: ile dać? :) W przypadku prezentu zawsze odklejamy cenę, więc jeśli uda nam się kupić porządną rzecz po okazyjnej cenie, możemy ściemniać, że wydaliśmy na prezent więcej, niż w rzeczywistości. Jeśli jednak dajemy gotówkę, nie ma uproś.

Oczywiście, trudno oszacować jaka kwota będzie odpowiednia, ale jakieś założenia musimy przyjąć. Najpierw należy dowiedzieć się, ile Państwo Młodzi muszą zapłacić za jednego gościa w lokalu. Można to łatwo sprawdzić, dzwoniąc do lokalu – adres mamy prawdopodobnie na zaproszeniu. Jeśli koszt ugoszczenia jednej osoby wynosi powiedzmy 150 zł (z reguły cena ta nie obejmuje alkoholu), to w przypadku, gdy jako para podarujemy Młodym 400 zł - właściwie nic im nie dajemy; płacimy jedynie za własną zabawę. Oczywiście, jeżeli jesteśmy blisko spokrewnieni z Młodą Parą, albo pełnimy funkcję świadka czy chrzestnego, kwota powinna być odpowiednio wyższa.

Jeżeli jednak zdecydujemy się na zakup jakiejś rzeczy, będzie może nieco taniej, ale z pewnością nie będzie łatwiej. Pytanie co kupić Młodym, w przypadku, gdy na rynku istnieją setki opcji samych żelazek, (nie wspominając już o sztućcach), może przyprawić o mała nerwice. Co bardziej nowoczesne pary zamieszczają w sklepach listy swoich życzeń i poszczególni goście mają gotową ściągę. Niektórzy idą nawet dalej, tworząc strony www swoich wesel i tam zamieszczając precyzyjne wskazówki dotyczące prezentów (np. ulubiony kolor, marka itd.).

Jeśli dobrze znamy Parę Młodą, można ich po prostu zapytać, albo wybrać się do sklepu z jednym z nich i niech sami wybiorą, czy dana rzecz im się przyda i ich ucieszy. A jeśli znamy ich naprawdę dobrze... możemy puścić wodze fantazji i kupić coś, czego nie kupią im inni: skok na bungee, przelot balonem, a może namiot, pagaje do kajaka, albo obiektyw do aparatu? W ostateczności może to być weekend w SPA (chociaż to straszna nuda, szczególnie dla faceta), albo... weekend na szkole przetrwania – przyda im się, tym bardziej, że przecież właśnie rozpoczynają największa przygodę (i najcięższy obóz) w swoim życiu :)